Dnia 27 września 2007 r. uczniowie klas I zostali oficjalnie przyjęci do grona gimnazjalistów. Tegoroczne "Otrzęsiny" przebiegały pod hasłem "Otrząśnij się", stąd też imprezę otworzył pan dyrektor przecinając symboliczne jabłko.
Ci, którzy chcieli dostąpić zaszczytu wstąpienia do naszej "braci uczniowskiej", musieli przejść przez nie lada trudny egzamin, udowodnić, że potrafią pięknie tańczyć, są mądrzy i sprawni fizycznie. Nasze "kotki" toczyły kłębki wełny na czas, wykonywały mundurek szkolny z gazet, brały udział w quizie wiedzy o naszym gimnazjum, w którym pytania wcale nie były proste. Bo czy wiecie np. jakiego koloru jest dywan w gabinecie pana dyrektora?
"Pierwszaki" nie zapomniały o darach dla dyrektora naszego gimnazjum. I tak pan dyrektor stał się posiadaczem dwóch mundurków, berła, korony z napisem "Król gimnazjum" oraz własnego portretu. I tutaj ujawnił się następny talent uczniów klas pierwszych, bowiem wręczaniu darów towarzyszyły piękne, rymowane wiersze. Oto jeden z nich - autorstwa Klaudii Zboralskiej z klasy I b:
Dziś, gdy uroczysta chrztu przyszła pora,
Jak dawni Polanie do Kołodzieja Piasta,
Tak my do naszego Pana dyrektora,
Przychodzimy jak do burmistrza - mieszkańcy miasta.
Teraz szanowny Panie dyrektorze,
Dajemy od nas prezentów morze,
By w każdej chwili i o każdej porze
Przypomnieć o nas Pan sobie mógł.
Pierwszym prezentem - mundurek szkolny,
Który nosimy, choć kraj to wolny,
Więc dobry przykład da Pan dyrektor,
Gdy go założy - uczniowie zbledną.
Drugi prezent to berło złote
,
Na które każdy by miał ochotę,
Lecz to Pan dyrektor je dostanie
Co na swych barkach ma nad szkołą władanie.
Trzeci prezent to herb szkoły,
Bo chociaż w różne wpadamy doły,
Szkoła nam zawsze będzie pomagać,
Się z nich wydostać i z nimi zmagać
To już wszystkie nasze dary,
I choć każdy ma przywary,
Dziś się w jedno połączymy,
I miłej pracy z nami życzymy!
Egzaminowi zostali poddani również wychowawcy klas I, którzy musieli podać dowcipny przepis na gimburgera.
Pan Adam Kowalczyk - wych. kl. I a - choć uczy matematyki - gimburgery sporządził rymując:
Bierze się gimnazjalistę i pot z niego wyciska
Dusi 45 minut i odstawia natychmiast
Potem robi się przerwę, a po przerwie wracamy
I ponownie czynności te same powtarzamy
Po paru godzinach gimburgery gotowe
A kucharze zmęczeni, trochę gorzej ze zdrowiem
Pytacie jak smakuje? Wypróbujcie sami
Aby się przekonać zostańcie nauczycielami.
Wych. kl. I b - pani Hanna Madajewska gimburgera wykonała z dwóch gąbek do ścierania tablicy, które przełożone były plikiem uczniowskich kartkówek, a pani Aleksandra Włosińska - wych. kl. I c - zaproponowała gimburgera w wersji książkowej. Prawdziwym objawieniem kulinarnym okazał się jednak pan Paweł Borczak - wych. kl. I d, który na naszych oczach własnoręcznie upiekł pysznego gimburgera w kształcie kopca kreta.
Na imprezie oczywiście nie mogło zabraknąć picia mleka, bo "kotki" je przecież uwielbiają!!!
Co najważniejsze, nie zabrakło też dobrego humoru - wszyscy świetnie się bawili!!!
"Otrzęsiny" zakończyła dyskoteka dla całej społeczności uczniowskiej.
W galerii możecie oglądać zdjęcia z uroczystości!
Samorząd Uczniowski
Aby obejrzeć zdjęcie w powiększeniu, kliknij na nie: